<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>blog.birdsong.pl</title><link>http://blog.birdsong.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 09:28:33 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Miniprojekt - Thismeanswar! cue sheets</title><link>http://blog.birdsong.pl/2011/07/29/miniprojekt-thismeanswar-cue-sheets/</link><description>&lt;p&gt;Trafiłem niedawno w sieci (nie pamiętam już nawet jak, pewnie przez &lt;a href=&quot;http://www.soup.io/&quot;&gt;soup.io&lt;/a&gt;) na mixy pewnego Norwega, używającego ksywki &lt;a href=&quot;http://soundcloud.com/gkalle/&quot;&gt;Thismeanswar!&lt;/a&gt; Muzyka moim zdaniem wręcz cudowna, do tego pan ten, tak uważam ja i można się nie zgodzić, ma talent do wybierania i składania utworów. Pliki można bez problemu pobrać z jego &lt;a href=&quot;http://soundcloud.com/gkalle/&quot;&gt;profilu na soundcloud.com&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedyny problem, jak dla mnie, to konieczność klikania jak potłuczony w pasek postępu, żeby trafić na ulubiony fragment. Na szczęście da się coś z tym zrobić. Thismeanswar! Publikuje na swoim profilu tracklisty. Wychodząc od tego i &lt;a href=&quot;http://qed.qproject.org/tutorial.php&quot;&gt;doszkalając się z działania&lt;/a&gt; &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Cue_sheet_(computing)&quot;&gt;plików .cue&lt;/a&gt;, opracowałem odpowiedni plik dla mojego ulubionego jak na razie mixa - &lt;a href=&quot;http://soundcloud.com/gkalle/thismeanswar-im-in-wub&quot;&gt;I'M IN WUB&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zgodnie z własnym przekonaniem, że sharing is caring, publikuję plik tutaj.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Plik dostępny jest &lt;a href=&quot;http://db.birdsong.pl/tmw/Thismeanswar!_-_I'M_IN_WUB.cue&quot;&gt;na moim Dropboxie&lt;/a&gt;. Jeśli tylko nie znajdę sobie niczego ciekawszego do roboty, w najbliższym czasie przygotuję podobne dla pozostałych mixów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Plik .cue zawiera odnośnik do .mp3 w linijce:&lt;br&gt;
&lt;code&gt;FILE &quot;Thismeanswar! - I'M IN WUB.cue.mp3&quot; MP3&lt;/code&gt;&lt;br&gt;
Plik audio ma u mnie taką nazwę, aby ułatwić odfiltrowanie go przez Media Library &lt;a href=&quot;http://www.foobar2000.org/&quot;&gt;foobara2000&lt;/a&gt;. Żeby działało, wystarczy zmienić nazwę pliku u siebie, albo w tej linijce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą - jak z obsługą .cue przez różne odtwarzacze? Foobar2000 bez żadnego problemu sobie z nimi radzi, a inne?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 29 Jul 2011 12:56:32 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2011/07/29/miniprojekt-thismeanswar-cue-sheets/</guid><category>muzyka</category></item><item><title>Jak dać się wykorzystać pracodawcy</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/12/06/jak-dac-sie-wykorzystac-pracodawcy/</link><description>&lt;p&gt;Pieniądze czasem leżą na ulicy, czekając, aż ktoś się po nie schyli. W większości przypadków jednak, młody człowiek zmuszony jest znaleźć sobie jakieś dochodowe zajęcie, żeby kupić nowy dysk twardy, zapłacić za wyjazd w góry, albo mieć za co imprezować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nasz hipotetyczny młody człowiek studiuje na jakiejś uczelni technicznej, starającej się utrzymywać aktywne kontakty z przemysłem, jest szansa, że właśnie w jednej z takich firm uda mu się &quot;dorwać&quot; małe zlecenie, za które będzie tak wdzięczny opatrzności (lub jakiemuś profesorowi), że zapomni o instynkcie samozachowawczym i wpadnie po uszy w jakąś nieprzyjemną substancję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nasz człowieczek potrzebuje pieniędzy, szuka więc możliwości zarobienia tychże. Pamięta, że jakiś czas temu wykonywał na zlecenie mało absorbującą intelektualnie pracę u Pewnego Pracodawcy, z której mimo wszystko był zadowolony. Teraz ma już tytuł zawodowy, więc liczy na to, że Pracodawca znów mu coś zleci, tym razem jednak będzie to zgodne z wykształceniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pyta człowiek, szuka, dowiaduje się - aż znajduje! Kolejne zlecenie u Pracodawcy dla studencików wszelakich się szykuje, trzeba tylko zadzwonić, porozmawiać, załatwić i praca będzie, pieniądz będzie!&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Komu Matko dzisiaj wierzyć?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Nasz młody człowiek już tu pracował, ludzi pamięta, ludzie pamiętają jego. Rozmawia z Pracodawcą, dowiaduje się, co miałby wykonać, jak, z kim i kiedy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warunki Pracodawca ma, wydawałoby się, jasne i nieszkodliwe - kilka osób pracujących przy jednym projekcie, więc rozliczy się je (czyli was, znaczy się, nas, znaczy się - młodego człowieka i innych, jemu podobnych) jako zespół. Rozdzieli się pracę, zgada na spotkanie i podpisze umowę za tydzień albo dwa. Uczciwie i przejrzyście!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Na tym etapie powinny się młodemu człowiekowi włączyć dwie lampki ostrzegawcze - &lt;strong&gt;Odpowiedzialność Zbiorowa&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Umowa Po Jakimś Czasie&lt;/strong&gt;, ale przecież ostatnio, gdy tu pracował, nikt go nie wykorzystał w żaden sposób, więc ufa w dobrą wolę Pracodawcy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&quot;Szanuj sobie pracę&quot;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Mija kilka tygodni, wypełnionych cyklami opieprzania się i intensywnej pracy na dzień przed terminem oddania wyników, nic nadzwyczajnego. Umowy jeszcze nie ma, ale nie warto popędzać Szefa, bo to taka fajna praca jest, a może uda się za jakiś czas na etat załapać, kto wie? Po co sobie na starcie Pracodawcę zrażać do siebie... Przecież Szef ciągle zajęty, na delegacje jeździ, ważnymi sprawami się zajmuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nagle, nie wiadomo jak i kiedy, praca została zrobiona, pliki pozapisywane, materiały przesłane. Niestety, nie przez wszystkich - ktoś zalega z pracą, więc Pracodawca, zgodnie z zapowiedzią, traktuje zespół jak jedność. Skoro jeden nie oddał, to wszyscy nie dostali i rozliczyć się z młodymi ludźmi nie ma zamiaru, a umowę też podpisze dopiero, gdy dzieło oddane będzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;W tym momencie do lampek &lt;strong&gt;Odpowiedzialność Zbiorowa&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Umowa Po Jakimś Czasie&lt;/strong&gt; dochodzi kolejna - &lt;strong&gt;Ktoś Mnie Tutaj Dyma&lt;/strong&gt;, ale chyba wadliwa trochę, bo nie daje zbyt dużo światła. Może potrzebuje większego napięcia?&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Szef ma zawsze czas...&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;...ale nie w pozytywnym sensie. Nie ma on czasu dla młodego człowieka, żeby podpisać z nim umowę - w końcu i tak zbiorowo miało być, więc po co? Nie ma też czasu, ni chęci, zebrać wszystkich młodych ludzi, bo jeszcze nie oddali wszystkiego. Jaki to zatem czas Szef ma? Taki przed sobą - wszystko może zrobić później, tyle tego czasu ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Minęło kilka miesięcy od ostatniego wysłanego maila z gotowym zadaniem, a pieniędzy jak nie widać, tak nie widać, nie wspominając o słyszeniu, czy tam innym wąchaniu. Od jednego z zaprzyjaźnionych pracowników Pracodawcy, dowiaduje się nasz młody człowiek, że w sumie to już jakiś czas temu nawet ostatni leń &quot;zespołu&quot; (który nadal nie zebrał się w jednym pomieszczeniu) swoją robotę odesłał, a teraz po prostu brakuje osoby, która by się temu wszystkiemu przyjrzała i oceniła. Tego się nasz młody człowiek jednak nie spodziewał...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Lampki migają jak szalone, pieniędzy potrzeba coraz bardziej, a szansa na szybkie ich otrzymanie coraz mniejsza. Młody człowiek już wie, że dał się wykorzystać, że powinien był już na początku kwestionować zasady, które narzucał Pracodawca. Teraz jednak już niewiele z tym może zrobić - już przecież zgodził się na wszystko, więc w najlepszym wypadku Szef zaśmieje mu się w twarz.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzwoni nasz człowieczek do biura Szefa i otrzymuje gwarancję rozwiązania sprawy do końca tygodnia. Dzięki nowym doświadczeniom szybko weryfikuje tę obietnicę i nastawia się na miesiąc oczekiwania. Skoro tak długo Pracodawca zwlekał i olewał, to dlaczego nagle miałby przyspieszyć działania? Zaznacza jednak ostatni dzień przyszłego tygodnia w swoim kalendarzu - na pewno zadzwoni, bo na telefon od Szefa nie ma co liczyć. Może w końcu zbierze się w sobie i dobitnie wyrazi swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji? Pewnie nie.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kilka zasad, którymi powinieneś się kierować, żeby zapewnić pracodawcy jak najłatwiejsze wykorzystanie twojej naiwności:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;szanuj pracę bardziej, niż szanujesz siebie i swój czas,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;zgadzaj się na wszystkie warunki bez mrugnięcia okiem,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;nie nalegaj za bardzo na jak najszybsze podpisanie umowy,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;bądź zawsze miły i układny w kontaktach z Szefem.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Stosowanie w praktyce powyższych punktów pomoże ci zdobyć tytuł najmilszego pracownika, przy jednoczesnym zupełnym braku pieniędzy i bolącym od wydymania tyłku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tego miejsca zwracam się do pana, szefie - mogę liczyć na przelew za tę październikową robotę przed Nowym Rokiem? Byłbym zobowiązany.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 06 Dec 2010 06:22:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/12/06/jak-dac-sie-wykorzystac-pracodawcy/</guid><category>rant</category></item><item><title>Lajf</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/12/06/lajf/</link><description>&lt;p&gt;Lajf to bardzo absorbujące zajęcie. Tu postudiujesz, tam popracujesz, gdzie indziej pokręcisz się z ludziskami - i czasu na nic innego nie zostaje zbyt wiele.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 06 Dec 2010 01:49:38 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/12/06/lajf/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Kryptografia w sosie popularnonaukowym, 27 października na Politechnice Śląskiej</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/10/20/kryptografia-w-sosie-popularnonaukowym-27-pazdziernika-na-po/</link><description>&lt;p&gt;Jak donosi newsletter Politechniki, za tydzień, to jest 27 października, w auli 300 na wydziale Górnictwa i Geologii, odbędzie się wykład pod tytułem &quot;Kryptografia: od Herodota poprzez RSA do splątanych fotonów&quot;. Prowadzącym będzie profesor Andrzej Lenda z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej AGH.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czego można się spodziewać po wykładzie? &lt;span style=&quot;text-decoration: line-through;&quot;&gt;Diabli wiedzą&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Referat ma charakter popularnonaukowy. Po kilku epizodach z historii (ludzkości, ale i kryptografii) podane zostaną podstawy technik kryptograficznych (i technik łamania szyfrowanych wiadomości); w szczególności będzie mowa o:
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;kryptografii z kluczem tajnym,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kryptografii z kluczem publicznym,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kryptografii kwantowej.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mam zamiar wybrać się na wykładzik, może uda mi się choć odrobinkę poszerzyć horyzonty. Ktoś z was planuje zaszczycić PolŚl swoją obecnością?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Linki:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.polsl.pl/Lists/Kalendarium/DispForm.aspx?ID=138&quot;&gt;Kalendarium: Wykład popularnonaukowy o kryptografii&lt;/a&gt;,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://fizyka.polsl.pl/pl/?page=news&amp;amp;news=41&amp;amp;wid=7&quot;&gt;wpis na stronie Instytutu Fizyki przy Centrum Naukowo-Dydaktycznym PolŚl&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Zna ktoś profesora Lendę i wie, czego można się spodziewać? Często mam wrażenie, że akademicy mają trochę inne podejście do różnych spraw, niż reszta ludzkości i nie zawsze potrafią w zrozumiały sposób dzielić się wiedzą z laikami.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 20 Oct 2010 16:18:15 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/10/20/kryptografia-w-sosie-popularnonaukowym-27-pazdziernika-na-po/</guid><category>techblog</category></item><item><title>Jak nie szablon, to co?</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/10/13/jak-nie-szablon-to-co/</link><description>&lt;p&gt;Pierwsza zasada blogowania mówi, że jeśli miałeś przestój w pisaniu, czas zmienić szablon.&lt;br&gt;
Jako, że jestem na to zbyt leniwy - na razie wracam do pisania bez przeprojektowania wyglądu. What a twist!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 13 Oct 2010 22:36:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/10/13/jak-nie-szablon-to-co/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Mały Poradnik Mechanika</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/10/13/maly-poradnik-mechanika/</link><description>&lt;p&gt;Dlaczego pozycja ta nie jest rekomendowana na pierwszych zajęciach, pierwszego roku studiów na kierunkach technicznych? Pytam głośno i z oburzeniem - dlaczego?! Czyżby fakt, że we wstępie Poradnik adresowany jest do techników, a nie inżynierów, godzi w profesorskie ego? &lt;em&gt;Przecież te dwa niebieskie tomy to skarbnica wiedzy inżynierskiej jest!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Artykulik może być odrobinę nieczytelny, ze względu na zachwyt publikacją, graniczący niemalże z euforią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kilka słów o samej książce: &lt;strong&gt;Mały Poradnik Mechanika&lt;/strong&gt;, wydawany przez Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, to kompendium wiedzy z praktycznie wszystkich dziedzin nauki, którymi zajmują się studenci wydziałów uczelni wyższych, mających mechanikę i/lub technologię w nazwach. Mechanika, wytrzymałość materiałów, konstruowanie maszyn, w tym dobór elementów normowanych, materiałoznawstwo, maszynoznawstwo... Do tego obszerne tablice matematyczne, fizyczne i chemiczne, uzupełnione dużą ilością często wykorzystywanych w obliczeniach wzorów...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od dłuższego czasu wiedziałem o istnieniu MPM, ale nikt, nigdy nie przedstawił mi całej zawartości tej publikacji, a szkoda. Gdybym zaopatrzył się w to niebieskie cudo na pierwszym roku, żaden projekt z Podstaw Konstrukcji Maszyn nie byłby mi straszny, a kolokwia z Mechaniki wywoływałyby jedynie uśmiech politowania. Właśnie stąd bierze się wielka (moim skromnym zdaniem) wartość tej pozycji - znaleźć można w niej prawie wszystko, co może się przydać na studiach technicznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrze, że przynajmniej teraz, na początku studiów magisterskich, przyszło mi do głowy kupno Poradnika. Rozdział poświęcony dynamice, zarówno w ujęciu ogólnym, jak i ten zawierający zagadnienia z dynamiki maszyn, wraz z notatkami z poprzednich lat, wydają się być idealnym materiałem do przypomnienia sobie tej dziedziny mechaniki przed poważniejszymi przedmiotami, które serwuje drugi stopień. Poza tym specjalizacja - Mechatroniczne Układy Jezdne i Napędowe - pewnie skończy się pracą dyplomową przynajmniej związaną z dynamiką mechanizmów, konstruowaniem maszyn czy wytrzymałością materiałów, jeśli nie będzie w całości polegała na skonstruowaniu jakiegoś układu. Czas pokaże.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wracając do tezy z pierwszego akapitu - na prawdę, nie potrafię znaleźć innego uzasadnienia dla faktu, że żaden wykładowca, ani ćwiczeniowiec, nie polecił nam Małego Poradnika Mechanika. Przecież tam jest wszystko, dosłownie wszystko, co mogłoby być potrzebne w realizacji projektów, robionych przez studentów na zaliczenie przedmiotów rodzaju Podstaw Konstrukcji Maszyn - od materiałów inżynierskich, przez obliczenia wytrzymałościowe, do doboru łożysk. Z drugiej strony - możliwe, że akurat spałem, a za takie rzeczy z czasem się płaci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując krótko - &lt;em&gt;jeśli twoja uczelnia nazywa się Politechnika Śląska, a na budynku wydziału ktoś napisał Mechaniczny Technologiczny, jak najszybciej zdobądź Mały Poradnik Mechanika, nie pożałujesz&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Podobno wydawnictwo WNT dogorywa, tak przynajmniej twierdziła miła pani z księgarni na Wyszyńskiego w Gliwicach, która pomagała mi szukać Poradnika, niestety bezowocnie (skończyło się zamówieniem na Alledrogo). Wydawnictwo tak stare i o tak bogatym katalogu publikacji... Szkoda by było.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 13 Oct 2010 22:31:54 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/10/13/maly-poradnik-mechanika/</guid><category>literatura</category><category>literatura fachowa</category></item><item><title>Lata świetlne</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/07/11/lata-swietlne/</link><description>&lt;p&gt;Dodałem sobie komentarz u Kosedowskiego pod wpisem i po chwili dopiero zauważyłem, że poprzedni tamże komentarz jest sprzed prawie miesiąca. Zaniedbałem czytnik...&lt;br&gt;
Poza tym muszę wziąć się za tę zasraną domenę moją. W poniedziałek - hołmpejdż, we wtorek - mała qdb do &quot;pewnych celów&quot;, w środę - blog. Pewnie i tak zapomnę o tych planach.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 11 Jul 2010 04:04:50 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/07/11/lata-swietlne/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Głos z zaświatów przemawia</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/05/30/glos-z-zaswiatow-przemawia/</link><description>&lt;p&gt;Szybki update - co robiłem, gdy mnie nie było? Co akapit, to zagadnienie. Wpis poszedł na poziom zerowy, żeby &lt;span style=&quot;text-decoration: line-through;&quot;&gt;/podbić mi liczbę wejść/&lt;/span&gt; osoby, które nie subskrybują mojego jogga, a czasem wpadną, miały okazję przeczytać. Jeśli cię to nie interesuje - olej i przejdź do kolejnego wpisu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tytułomanii mówimy stanowcze NIE, ale pochwalić - pochwalę się, a co. Studia stopnia pierwszego ukończyłem, tytuł inżyniera uzyskałem, specjalizuję się (podobno) w projektowaniu i eksploatacji maszyn. W październiku - stopień drugi, czyli (w dalszej perspektywie) tytuł magistra, a do tego czasu - praca w &quot;branży&quot;, mam nadzieję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze spraw okołointernetowych - wymarzyłem sobie porządną stronę główną pod &lt;a href=&quot;http://birdsong.pl&quot;&gt;domeną&lt;/a&gt;. W tej chwili jest to raczej żart, niż reprezentacyjny homesite. Dalej - wzrost aktywności blogowej i zmiana szablonu. Ciekawe, co z tego wyjdzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zebrał mi się spory stos zdjęć z ostatnich kilku lat, którym miałem się od dawna przyjrzeć, odrobinkę im &quot;pomóc&quot; i gdzieś wrzucić. W związku z tym - czekają mnie porządki na &lt;a href=&quot;http://bh42.deviantart.com/&quot;&gt;koncie na deviantART&lt;/a&gt;. Poza tym próbuję (znów) rysować. Jak na mój gust, nie jest źle. Jeśli będzie mi się chciało, to skaner pójdzie w ruch i na dA pojawi się kilka szkiców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z ostatniej chwili - po pół roku gnuśności (winę zrzucam na dyplom), biorę się za zdrowie i tężyznę fizyczną. Nie jest to może przedsięwzięcie na miarę &lt;a href=&quot;http://grubaswinia.jogger.pl/&quot;&gt;Grubej Świni&lt;/a&gt;, ale i tak jest o co walczyć. W związku z tym wróciłem do zarzuconych wcześniej codziennych ćwiczeń - nieśmiertelnej &lt;a href=&quot;http://www.a6w.pl/&quot;&gt;A6W&lt;/a&gt;. Dodatkowo kupiłem sobie zestaw - gryf i ciężarki, w sumie 10kg. Skonsultowałem się ze znajomym kulturystą, założyłem 8kg i macham rękami od czasu do czasu. Nie powiem, rekreacyjne podnoszenie ciężarów jest znacznie przyjemniejsze od ćwiczenia mięśni brzucha.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pogoda nie sprzyja, ale mimo to czasem uda mi się zmusić i wyciągnąć rower na przejażdżkę. Z wypadów rower jest bardzo zadowolony. Kupiłem mu do towarzystwa lampki, białą na przód a czerwoną - uwaga, zaskoczenie - na tył. Do ekipy dołączył jeszcze kask, który bardzo polubił moją głowę. W sam raz na wypady do lasu, na hopy tak zwane, gdzie czasem strach mi było się rozpędzić, bo drzewo z lewej, drzewo z prawej, a głowa tylko jedna, do tego krucha.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wracając do bloga - w drodze kilka wpisów na temat zakupionych niedawno gier, głównie z katalogu &lt;em&gt;REKLAMA!&lt;/em&gt; &lt;a href=&quot;http://gog.com/&quot;&gt;GOG.com&lt;/a&gt; &lt;em&gt;PO REKLAMIE&lt;/em&gt;, do tego co nieco o nowym joysticku, może kilka słów o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach, a gdy już uda mi się odstrzelić stronę domową, to coś też na ten temat napiszę. Mam nadzieję, że będzie mi się chciało. Do przeczytania!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 30 May 2010 23:35:16 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/05/30/glos-z-zaswiatow-przemawia/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>Cztery dni</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/05/02/cztery-dni/</link><description>&lt;p&gt;Za cztery dni się bronię.&lt;br&gt;
Gdy już będzie po wszystkim, nadrobię parę zaległości - siądę do bloga i zrobię nowy szablon, dodam kilka wpisów. Na razie wywalam te, których mi wstyd. Potem wywalę zdjęcia i przerzucę je w końcu na deviantART.&lt;br&gt;
Jak już wytrzeźwieję po egzaminie.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 02 May 2010 22:14:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/05/02/cztery-dni/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Dzień bez wody</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/04/15/dzien-bez-wody/</link><description>&lt;p&gt;Jak wytrzymać dzień bez wody? Z klamerką na nosie. Oby w wyniku napraw, ta nowa, lepsza woda, była lepsza i nowa.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 15 Apr 2010 01:22:00 +0200</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/04/15/dzien-bez-wody/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Sprawdzać maila!</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/02/08/sprawdzac-maila/</link><description>&lt;p&gt;Note to self (and to you too): częściej sprawdzać maila, bo czasem bywa tak, że od 24h masz w skrzynce odbiorczej propozycję nie do odrzucenia, a o tym nie wiesz.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 08 Feb 2010 18:16:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/02/08/sprawdzac-maila/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Praca dyplomowa - myśl</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/01/26/praca-dyplomowa-mysl/</link><description>&lt;p&gt;Najfajniejszą rzeczą w pisaniu pracy dyplomowej i realizacji związanego z nią projektu jest perspektywa ukończenia tego cholerstwa i obronienia się w jak najkrótszym czasie, gdyż potem pozostaje już tylko schlać się do nieprzytomności, a ja mam wielką potrzebę się nawalić.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 26 Jan 2010 12:52:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/01/26/praca-dyplomowa-mysl/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Web design, yeah!</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/01/09/web-design-yeah/</link><description>&lt;p&gt;Mam sto tysięcy pomysłów (w sumie to jeden dobry) na szablon bloga i stronę domową. Na razie jednak nie mam na to czasu - praca dyplomowa straszy. Na początku marca powinienem się za to wziąć. Sny o potędze...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 09 Jan 2010 12:12:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/01/09/web-design-yeah/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Czytam sobie, czytam...</title><link>http://blog.birdsong.pl/2010/01/07/czytam-sobie-czytam/</link><description>&lt;p&gt;W domu, do snu, czytam sobie Biblię, w komunikacji miejskiej zaś Mroczną Wieżę, do tego trzeci raz już. Ta mieszanka mnie samego strasznie dziwi.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 07 Jan 2010 22:54:01 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2010/01/07/czytam-sobie-czytam/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Prace</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/28/prace/</link><description>&lt;p&gt;Siadam do przerabiania szablonu. Infoboxy won, dodam za to trochę grafiki.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 28 Dec 2009 19:17:37 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/28/prace/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Muzyka z GS-u</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/20/muzyka-z-gs-u/</link><description>&lt;p&gt;Na &lt;a href=&quot;http://jouki.jogger.pl/&quot;&gt;blogu Kacpra&lt;/a&gt; przeczytałem dziś &lt;a href=&quot;http://jouki.jogger.pl/id/461673/&quot;&gt;krótki wpis&lt;/a&gt; o muzycznej wyszukiwarce/radiu internetowym, z dość bogatą biblioteką utworów - &lt;a href=&quot;http://grooveshark.com/&quot;&gt;Grooveshark&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szybko zapoznałem się z programem, wyszukałem paru wykonawców, kilka gatunków muzycznych i doznałem lekkiego szoku - tyle komercyjnej muzyki, za darmo? Może jeszcze z poszanowaniem praw autorskich? Tak, jasne... Okazuje się, że słuchanie muzyki w sieci za darmo, bez ograniczeń i legalnie to sytuacja całkiem prawdopodobna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak można przeczytać na &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Grooveshark&quot;&gt;Wikipedii&lt;/a&gt;, właściciele, Escape Media Group, podpisali umowę licencyjną z EMI (&lt;a href=&quot;http://www.wired.com/epicenter/2009/10/emi-drops-suit-against-grooveshark-music-service-licenses-it-instead/&quot;&gt;artykuł w Wired&lt;/a&gt;), a w ciągu nadchodzącego półrocza mają zamiar podpisać kolejne, z pozostałymi wytwórniami Wielkiej Czwórki - Warnerem, Universal i Sony. Na razie panowie bawią się w kotka i myszkę z właścicielami praw majątkowych do utworów, pozwalając użytkownikom na upload czego tylko dusza zapragnie, następnie usuwając pliki, gdy wystąpi o to stosowny podmiot. Wszystko zgodnie z &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/DMCA&quot;&gt;&lt;abbr title=&quot;Digital Millennium Copyright Act&quot;&gt;DMCA&lt;/abbr&gt;&lt;/a&gt;, ale jednak, jak mi się wydaje, odrobinkę na granicy prawa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mimo to wydaje mi się, że skoro udało się EMG zamienić pozew EMI na licencję, możemy liczyć na kolejne umowy i mniej podatną na prawnicze ataki formę działalności. Przy okazji mam nadzieję na lekką odwilż w stosunkach między wytwórniami płytowymi a &lt;span style=&quot;text-decoration: line-through;&quot;&gt;wrednymi piratami&lt;/span&gt; użytkownikami internetu - wydaje się, że producenci zaczynają zauważać możliwości sieci, jeśli chodzi o promocję i dystrybucję materiałów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Największym plusem serwisu jest to, że w przeciwieństwie do &lt;a href=&quot;http://last.fm&quot;&gt;Last.fm&lt;/a&gt; czy &lt;a href=&quot;http://www.pandora.com&quot;&gt;Pandory&lt;/a&gt;, można korzystać z niego w pełni i za darmo także w Polsce, a nie tylko na terenie USA czy UK.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze jedno - czy zdarza się wam na imprezach &quot;domówkach&quot;, że ktoś chce koniecznie puścić wam jakiś utwór i próbuje znaleźć go na YouTube, przebierając w nagraniach niskiej jakości, amatorskich teledyskach i martwych filmach? Koniec z tym, teraz czas na Groovesharka, przynajmniej na &quot;moich&quot; imprezach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;em&gt;Pewnie zaraz okaże się, że jestem strasznie do tyłu z nowinkami internetowymi i że Grooveshark znany jest wszystkim od dawna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 20 Dec 2009 16:32:16 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/20/muzyka-z-gs-u/</guid><category>internet</category><category>muzyka</category></item><item><title>Zmiany!</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/20/zmiany/</link><description>&lt;p&gt;Zgodnie z Pierwszą Zasadą Blogowania (&quot;Masz zastój, zmień szablon!&quot;), planuję trochę przerobić wygląd tego bloga - przede wszystkim powywalać boksy informacyjne obok wpisów i komentarzy, bo irytować mnie zaczęły.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym mam ochotę w jakiś tam sposób zintegrować (he he he) layout z moją jeszcze-nie-zrobioną &lt;a href=&quot;http://birdsong.pl&quot;&gt;stroną&lt;/a&gt;. Prawdopodobnie wrzucę w tło u góry łepetynę &lt;abbr title=&quot;wrubl! patrz: birdsong.pl&quot;&gt;wrubla&lt;/abbr&gt;, a na obu stronach dorobię linki w formie zakładek - zawsze modne!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy formularzu komentarzy dodam też jakiś disclaimer i prośbę do adminów, żeby mimo wszystko pozwolili mi samemu zdecydować, czy dany komentarz chcę zostawić, czy też nie. Jeśli ktoś postanowi zrobić sobie u mnie trollfest i uznam, że potrzebuję pomocy, to na pewno się odezwę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, nie trolluję teraz. Dobrze rozumiem, że Jogger to prywatna platforma i staff ma prawo robić, co mu się tylko spodoba i szanuję to. Dlatego też mam nadzieję, że staff uszanuje moją prośbę, w ramach dwustronnego, wzajemnego szanowania się.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 20 Dec 2009 06:42:16 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/20/zmiany/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>XMPP</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/13/xmpp-1/</link><description>&lt;p&gt;Przez jakiś czas kontakt ze mną przez IM będzie utrudniony - uciekam z domeną Moarcowi z serwera i przenoszę się na &lt;a href=&quot;http://hosted.im/&quot;&gt;hosted.IM&lt;/a&gt;.&lt;br&gt;
OK, zdaje się jakoś działać, joggerowy bot mnie polubił znów. Z drugiej strony - nie jestem pewien, czy moje prośby o authy docierają, dlatego ewentualnie proszę o ponowną autoryzację i wysłanie mi prośby o w/w.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 13 Dec 2009 01:40:28 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/13/xmpp-1/</guid><category>miniblog</category></item><item><title>Reaktywacja</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/11/reaktywacja/</link><description>&lt;p&gt;Nigdy oficjalnie nie ogłosiłem zawieszenia działalności, ale po liczbach w Archiwum widać, jak ta działalność w ostatnich miesiącach wyglądała.&lt;br&gt;
Dlatego też pragnę radośnie, wszem i wobec ogłosić mój powrót do pisania na łamach tego dziennika internetowego. [APLAUZ]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nadal studiuję, obecnie na siódmym semestrze, piszę pracę inżynierską. Wybrałem (szczęśliwie, bądź też nieszczęśliwie) temat: &lt;i&gt;&quot;Edytor graficzny sieci przekonań&quot;&lt;/i&gt;, co może wydawać się dość dziwne, jeśli spojrzeć na to, że nie studiuję na wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki, a na Mechanicznym Technologicznym. Trochę lepiej moja decyzja wypada w kontekście kierunku - Automatyka i Robotyka - gdzie widać już co najmniej luźny związek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W związku ze studiami i dyplomem, odbywam praktyki inżynierskie. Dzięki wybraniu takiego tematu, doświadczenie w ramach praktyk zdobywam na &quot;mojej&quot; katedrze, jako jeden z administratorów systemu zarządzania cudzą pracą, opartego o &lt;a href=&quot;http://dotproject.net/&quot;&gt;dotProject&lt;/a&gt;. Głównie grzebię w uprawnieniach użytkowników i zbieram cięgi za to, że któryś z doktorów nie jest w stanie zrobić czegoś, co bardzo zrobić by chciał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym planuję zagospodarować moją &lt;a href=&quot;http://birdsong.pl&quot;&gt;domenę&lt;/a&gt;. nie mam czasu ni chęci pisać czegoś wielkiego i zapadającego w pamięć na długie lata, więc pewnie skończy się na wizytówce i wyświetlaniu fragmentu ostatniego wpisu na blogu i statusu z &lt;a href=&quot;http://bountyhunter.blip.pl/&quot;&gt;blipa&lt;/a&gt;. Wróciłem też (kolejny raz zresztą, tak właśnie wyglądają moje pasje - rozstania i powroty) do oglądania anime. Mam nadzieję, że uda mi się w końcu coś na temat obejrzanych serii wystukać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W drodze także &lt;span title=&quot;ha ha ha oh wow&quot;&gt;artykuły&lt;/span&gt; związane z moją pracą dyplomową i praktykami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym odświeżę odrobinę wygląd blogaska. Niedługo doczeka się porządnego nagłówka i obiecanego kiedyś wyświetlania statusu z blipa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć przynajmniej parunastu czytelników, tak, jak to wyglądało przed ostatnią przerwą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do przeczytania!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 11 Dec 2009 20:24:17 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/11/reaktywacja/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>Akcja Książka 2</title><link>http://blog.birdsong.pl/2009/12/08/akcja-ksiazka-2/</link><description>&lt;p&gt;Nie ma to jak &lt;a href=&quot;http://xddx.jogger.pl/2009/12/05/akcja-ksiazka/&quot;&gt;łańcuszek&lt;/a&gt;, żeby reaktywować bloga po kilku miesiącach braku aktywności. Wpis względnie późno, nadrabiam zaległości w czytaniu feeda z głównej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, to do sedna:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Złap najbliższą książkę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Otwórz ją na 123 stronie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Znajdź piąte zdanie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie szukaj najfajniejszej książki, jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;&quot;Następnie obedrze żertwę se skóry i podzieli ją na części.&quot; &lt;i&gt;Biblia Tysiąclecia&lt;/i&gt;, wydanie 5. Kpł 1,6.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 08 Dec 2009 18:57:51 +0100</pubDate><guid>http://blog.birdsong.pl/2009/12/08/akcja-ksiazka-2/</guid><category>internet</category><category>literatura</category></item></channel></rss>
