Idąc za przykładem radmena, publikuję listę prezentów, które chciałbym zobaczyć pod choinką.
- Lód Jacka Dukaja,
- odtwarzacz MP3, najlepiej jakiś bardzo pojemny iPod, ale zadowolę się też Zen Nano od Creative, czarnym,
- zaliczenie z matematyki (Mikołaju, dopomóż!),
- pocałunek, w którykolwiek dzień Świąt (Mikołaju, to nie robota dla Ciebie, to będzie prezent od kogoś innego).
Zabieram się za poprawki w wyglądzie bloga. Kolorystyki zmieniał nie będę, może w minimalnym stopniu coś, gdzieś się przemaluje.
Lista rzeczy do zrobienia:
- sidebar
- info o wpisie (czas dodania, kategoria, poziom)
- co nieco przy komentarzach
Szlag trafił piękną, zimową pogodę. Na zewnątrz tak paskudnie, że nie ma sensu robić zdjęć. Jeśli ktoś tu myśli, że potrzebuje porównania - myli się. Po co się dobijać?
Jeszcze parę dni i zacznie się grudzień. Jeśli przed świętami nie zacznie sypać... To co zrobię? Zabiję kogoś? Kogo niby? Jasna cholera, żeby to było takie proste... Żebym miał kogo obwiniać...
Pogoda jest dziwką, Matka Natura burdelmamą, a ja mam same drobne w kieszeni, że tak to ujmę.
EDIT:
Właśnie znowu zaczął padać śnieg, ale jest zbyt drobny i jest za ciepło, żeby wytrzymał dłużej. Paskudnie to wygląda.
Niestety, nie mam w żadnej, związanej z prostytucją metafory, która by to mogła zobrazować.
Jak nie trudno zauważyć (jeśli się tu zagląda od czasu do czasu, co mało kto pewnie robi - trzeba zacząć częściej pisać...), zmieniłem szablon. Postanowiłem napisać swój, własny, od podstaw i tak też zrobiłem.
Praktycznie wszystko wygląda zgodnie z moim zamysłem... Do "zrobienia" pozostał tylko formularz komentarzy, strona logowania i nagłówek strony... Wszystko zrobię na dniach, a piszę o tym, bo łatwiej mi się za coś zabrać, jeśli komuś powiem, że to zrobię. Taki defekt jakiś...
edit:
Formularze gotowe, grafika do nagłówka zrobiona, dorzuciłem też favikonę. Udało się doprowadzić to do końca...
Pierwsze wrażenie - jogger lepszy jest niż blogspot.
Lepszy "feeling" panelu administracyjnego, bardzo ciekawe gotowe szablony i możliwość postowania z komunikatora - miód.
Trochę "poprawię" layout (pozbędę się czcionek szeryfowych, pobawię się rozmiarami tak, by wyraźna była hierarchia elementów, co nieco wywalę, zmienię grafikę u góry, może coś jeszcze) i będę czuł się jak w domu.
A gdy już to nastąpi, zacznę pisać, przede wszystkim o dziełach kultury, z którymi się stykam - literatura, film, muzyka. Znajdzie się też pewnie parę wpisów o charakterze osobistym.
Do przeczytania.
Gotowe. Już jestem u siebie.