Mały Poradnik Mechanika
poziom: 0, kategorie: literatura, literatura fachowa
2 komentarze, trackback
Dlaczego pozycja ta nie jest rekomendowana na pierwszych zajęciach, pierwszego roku studiów na kierunkach technicznych? Pytam głośno i z oburzeniem - dlaczego?! Czyżby fakt, że we wstępie Poradnik adresowany jest do techników, a nie inżynierów, godzi w profesorskie ego? Przecież te dwa niebieskie tomy to skarbnica wiedzy inżynierskiej jest!
Artykulik może być odrobinę nieczytelny, ze względu na zachwyt publikacją, graniczący niemalże z euforią.
Kilka słów o samej książce: Mały Poradnik Mechanika, wydawany przez Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, to kompendium wiedzy z praktycznie wszystkich dziedzin nauki, którymi zajmują się studenci wydziałów uczelni wyższych, mających mechanikę i/lub technologię w nazwach. Mechanika, wytrzymałość materiałów, konstruowanie maszyn, w tym dobór elementów normowanych, materiałoznawstwo, maszynoznawstwo... Do tego obszerne tablice matematyczne, fizyczne i chemiczne, uzupełnione dużą ilością często wykorzystywanych w obliczeniach wzorów...
Od dłuższego czasu wiedziałem o istnieniu MPM, ale nikt, nigdy nie przedstawił mi całej zawartości tej publikacji, a szkoda. Gdybym zaopatrzył się w to niebieskie cudo na pierwszym roku, żaden projekt z Podstaw Konstrukcji Maszyn nie byłby mi straszny, a kolokwia z Mechaniki wywoływałyby jedynie uśmiech politowania. Właśnie stąd bierze się wielka (moim skromnym zdaniem) wartość tej pozycji - znaleźć można w niej prawie wszystko, co może się przydać na studiach technicznych.
Dobrze, że przynajmniej teraz, na początku studiów magisterskich, przyszło mi do głowy kupno Poradnika. Rozdział poświęcony dynamice, zarówno w ujęciu ogólnym, jak i ten zawierający zagadnienia z dynamiki maszyn, wraz z notatkami z poprzednich lat, wydają się być idealnym materiałem do przypomnienia sobie tej dziedziny mechaniki przed poważniejszymi przedmiotami, które serwuje drugi stopień. Poza tym specjalizacja - Mechatroniczne Układy Jezdne i Napędowe - pewnie skończy się pracą dyplomową przynajmniej związaną z dynamiką mechanizmów, konstruowaniem maszyn czy wytrzymałością materiałów, jeśli nie będzie w całości polegała na skonstruowaniu jakiegoś układu. Czas pokaże.
Wracając do tezy z pierwszego akapitu - na prawdę, nie potrafię znaleźć innego uzasadnienia dla faktu, że żaden wykładowca, ani ćwiczeniowiec, nie polecił nam Małego Poradnika Mechanika. Przecież tam jest wszystko, dosłownie wszystko, co mogłoby być potrzebne w realizacji projektów, robionych przez studentów na zaliczenie przedmiotów rodzaju Podstaw Konstrukcji Maszyn - od materiałów inżynierskich, przez obliczenia wytrzymałościowe, do doboru łożysk. Z drugiej strony - możliwe, że akurat spałem, a za takie rzeczy z czasem się płaci.
Podsumowując krótko - jeśli twoja uczelnia nazywa się Politechnika Śląska, a na budynku wydziału ktoś napisał Mechaniczny Technologiczny, jak najszybciej zdobądź Mały Poradnik Mechanika, nie pożałujesz.
P.S. Podobno wydawnictwo WNT dogorywa, tak przynajmniej twierdziła miła pani z księgarni na Wyszyńskiego w Gliwicach, która pomagała mi szukać Poradnika, niestety bezowocnie (skończyło się zamówieniem na Alledrogo). Wydawnictwo tak stare i o tak bogatym katalogu publikacji... Szkoda by było.

