Głos z zaświatów przemawia

wpis dodany o godzinie 23:35, 30 maja 2010
poziom: 0, kategorie: ogólne
2 komentarze, trackback

Szybki update - co robiłem, gdy mnie nie było? Co akapit, to zagadnienie. Wpis poszedł na poziom zerowy, żeby /podbić mi liczbę wejść/ osoby, które nie subskrybują mojego jogga, a czasem wpadną, miały okazję przeczytać. Jeśli cię to nie interesuje - olej i przejdź do kolejnego wpisu.

Tytułomanii mówimy stanowcze NIE, ale pochwalić - pochwalę się, a co. Studia stopnia pierwszego ukończyłem, tytuł inżyniera uzyskałem, specjalizuję się (podobno) w projektowaniu i eksploatacji maszyn. W październiku - stopień drugi, czyli (w dalszej perspektywie) tytuł magistra, a do tego czasu - praca w "branży", mam nadzieję.

Ze spraw okołointernetowych - wymarzyłem sobie porządną stronę główną pod domeną. W tej chwili jest to raczej żart, niż reprezentacyjny homesite. Dalej - wzrost aktywności blogowej i zmiana szablonu. Ciekawe, co z tego wyjdzie.

Zebrał mi się spory stos zdjęć z ostatnich kilku lat, którym miałem się od dawna przyjrzeć, odrobinkę im "pomóc" i gdzieś wrzucić. W związku z tym - czekają mnie porządki na koncie na deviantART. Poza tym próbuję (znów) rysować. Jak na mój gust, nie jest źle. Jeśli będzie mi się chciało, to skaner pójdzie w ruch i na dA pojawi się kilka szkiców.

Z ostatniej chwili - po pół roku gnuśności (winę zrzucam na dyplom), biorę się za zdrowie i tężyznę fizyczną. Nie jest to może przedsięwzięcie na miarę Grubej Świni, ale i tak jest o co walczyć. W związku z tym wróciłem do zarzuconych wcześniej codziennych ćwiczeń - nieśmiertelnej A6W. Dodatkowo kupiłem sobie zestaw - gryf i ciężarki, w sumie 10kg. Skonsultowałem się ze znajomym kulturystą, założyłem 8kg i macham rękami od czasu do czasu. Nie powiem, rekreacyjne podnoszenie ciężarów jest znacznie przyjemniejsze od ćwiczenia mięśni brzucha.

Pogoda nie sprzyja, ale mimo to czasem uda mi się zmusić i wyciągnąć rower na przejażdżkę. Z wypadów rower jest bardzo zadowolony. Kupiłem mu do towarzystwa lampki, białą na przód a czerwoną - uwaga, zaskoczenie - na tył. Do ekipy dołączył jeszcze kask, który bardzo polubił moją głowę. W sam raz na wypady do lasu, na hopy tak zwane, gdzie czasem strach mi było się rozpędzić, bo drzewo z lewej, drzewo z prawej, a głowa tylko jedna, do tego krucha.

Wracając do bloga - w drodze kilka wpisów na temat zakupionych niedawno gier, głównie z katalogu REKLAMA! GOG.com PO REKLAMIE, do tego co nieco o nowym joysticku, może kilka słów o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach, a gdy już uda mi się odstrzelić stronę domową, to coś też na ten temat napiszę. Mam nadzieję, że będzie mi się chciało. Do przeczytania!


komentarze:
SStefania
komentarz dodany o godzinie 14:03, dnia 31 maja 2010

Pochwalam zakupy na GOGu gdziekolwiek jestem :)

bounty_hunter
komentarz dodany o godzinie 13:08, dnia 01 czerwca 2010

<Attentionwhoring>Oh, ah, moja jedyna czytelniczko wierna, komentująca i w ogóle!</Attentionwhoring>



podpis:
WWW:
kod:
 antyspam
treść: