Muzyka z GS-u

wpis dodany o godzinie 16:32, 20 grudnia 2009
poziom: 0, kategorie: internet, muzyka
6 komentarzy, trackback

Na blogu Kacpra przeczytałem dziś krótki wpis o muzycznej wyszukiwarce/radiu internetowym, z dość bogatą biblioteką utworów - Grooveshark.

Szybko zapoznałem się z programem, wyszukałem paru wykonawców, kilka gatunków muzycznych i doznałem lekkiego szoku - tyle komercyjnej muzyki, za darmo? Może jeszcze z poszanowaniem praw autorskich? Tak, jasne... Okazuje się, że słuchanie muzyki w sieci za darmo, bez ograniczeń i legalnie to sytuacja całkiem prawdopodobna.

Jak można przeczytać na Wikipedii, właściciele, Escape Media Group, podpisali umowę licencyjną z EMI (artykuł w Wired), a w ciągu nadchodzącego półrocza mają zamiar podpisać kolejne, z pozostałymi wytwórniami Wielkiej Czwórki - Warnerem, Universal i Sony. Na razie panowie bawią się w kotka i myszkę z właścicielami praw majątkowych do utworów, pozwalając użytkownikom na upload czego tylko dusza zapragnie, następnie usuwając pliki, gdy wystąpi o to stosowny podmiot. Wszystko zgodnie z DMCA, ale jednak, jak mi się wydaje, odrobinkę na granicy prawa.

Mimo to wydaje mi się, że skoro udało się EMG zamienić pozew EMI na licencję, możemy liczyć na kolejne umowy i mniej podatną na prawnicze ataki formę działalności. Przy okazji mam nadzieję na lekką odwilż w stosunkach między wytwórniami płytowymi a wrednymi piratami użytkownikami internetu - wydaje się, że producenci zaczynają zauważać możliwości sieci, jeśli chodzi o promocję i dystrybucję materiałów.

Największym plusem serwisu jest to, że w przeciwieństwie do Last.fm czy Pandory, można korzystać z niego w pełni i za darmo także w Polsce, a nie tylko na terenie USA czy UK.

Jeszcze jedno - czy zdarza się wam na imprezach "domówkach", że ktoś chce koniecznie puścić wam jakiś utwór i próbuje znaleźć go na YouTube, przebierając w nagraniach niskiej jakości, amatorskich teledyskach i martwych filmach? Koniec z tym, teraz czas na Groovesharka, przynajmniej na "moich" imprezach.


Pewnie zaraz okaże się, że jestem strasznie do tyłu z nowinkami internetowymi i że Grooveshark znany jest wszystkim od dawna.


komentarze:
pecet
komentarz dodany o godzinie 16:38, dnia 20 grudnia 2009

Tak, jesteś autystycznym internetowcem ;)
Sam czekam na support scrobblingu, bo niestety jestem od statsów lfm uzależniony ;)

PiotrLegnica
komentarz dodany o godzinie 16:49, dnia 20 grudnia 2009

Oh my, serwis we Flashu w którym działa przeglądarkowa nawigacja. Fajne.

JOUKI
komentarz dodany o godzinie 16:53, dnia 20 grudnia 2009

Nie oszukujmy się - to nie jest pierwsza i ostatnia strona dzięki której możemy słuchać muzyki za darmo. Groveshark to żadna nowość, a Ty jesteś do tyłu z nowinkami ^.^

Wystarczy wpisać w google "Last.fm FREE alternative" i wypluje nam wynikami:

www.mufin.com
www.deezer.com
www.yes.fm
www.goear.com
www.finetune.com
...

O dziwo niektórych kawałków nie mogłem znaleźć na YouTube, a Groveshack wypluł mi nawet covery. :)

bounty_hunter
komentarz dodany o godzinie 16:55, dnia 20 grudnia 2009

Wiedziałem :/ Z tych, które wyskakują, coś jest warte sprawdzenia, albo wręcz lepsze od Groovesharka?

pecet
komentarz dodany o godzinie 16:59, dnia 20 grudnia 2009

Jak chcesz coś z bardziej alternatywną muzyką (czyt. niekomercyjną) to polecam sixtyone, fajny serwisik, gdzie słuchamy muzyki i możemy wykonywać niejako questy typu: posłuchaj 5 related tracków albo co, jakieś tam expy zdobywamy itd., ale już nawet pomijając to, to interfejs jest schludny, a muzyka też nie zgorsza, no i MA scrobblowanie do lastfm.

http://www.thesixtyone.com
ew. jak ci się nudzi, to możesz się na priv odezwać, i dać maila, to dostanę jakiś dodatkowy exp za zaproszenie ciebie ;)

bounty_hunter
komentarz dodany o godzinie 01:16, dnia 21 grudnia 2009

OK, kolejne punkty dla GS - wyszukałem sobie "Digital Mystikz" i dostałem listę utworów tego wykonawcy, z których większości w ogóle nie słyszałem, albo nie umiałem nigdzie znaleźć.



podpis:
WWW:
kod:
 antyspam
treść: