Mimo późnej pory - spać mi się jeszcze nie chce. Dla zabicia czasu, postanowiłem przejrzeć i ewentualnie usunąć część zdjęć, które trzymam na HDD.
Większość z tych zdjęć w jakiś sposób związana jest z moją klasą w liceum. "Sesja zdjęciowa" zrobiona nam przez zaprzyjaźnionego katechetę (naprawdę świetny człowiek), zdjęcia z rozdania świadectw maturalnych i z pożegnania się z wychowawczynią...
Można się rozkleić. Brakuje mi was, do jasnej cholery.

Jeśli ktoś nie życzy sobie oglądać tu swojej facjaty - niech się zgłosi, się zamaże.
Gratuluję, gratuluję, udało się wam. Mam nadzieję, że mój głos miał na to jakiś wpływ.
Ale teraz... Teraz, drogie panie, drodzy panowie, szanowni Platformersi - do roboty!
Nie żądam od was drugiej Irlandii (traktuję to jako hiperbolę i mam nadzieję, że to samo myśli większość wyborców...), liczę na przynajmniej umiarkowaną poprawę jakości życia Polaków.
Wymagam od was spełnienia w stu procentach tylko jednego - nie zmuszajcie mnie do tego, żebym się za was wstydził. Nie chcę się za rok, za dwa tłumaczyć znajomym, że głosowałem na patałachów, którzy więcej napsuli, niż zrobili dobrego, których pomysły i sposób rządzenia sprawiają, że obiad podchodzi z powrotem do gardła.
Wiedzcie też, że jeśli zawiedziecie zaufanie ludzi, to frekwencja w trakcie następnych wyborów może być rekordowo niska. Po co głosować, skoro NAPRAWDĘ nikt niczego nie zmieni?
Weźcie to pod rozwagę.
Wyborca.